| Blog
1815
paged,page-template,page-template-blog-large-image,page-template-blog-large-image-php,page,page-id-1815,paged-19,page-paged-19,ajax_fade,page_not_loaded,,select-child-theme-ver-1.0.0,select-theme-ver-1.6,wpb-js-composer js-comp-ver-4.3.4,vc_responsive

Blog

ALIMENTY DLA DZIECKA, OBOWIĄZEK ALIMENTACYJNY – ADWOKAT RADZI

Przepisy art. 133 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego nakładają na rodziców obowiązek alimentacyjny względem dziecka, które nie jest się jeszcze w stanie utrzymać samo, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Zgodnie z art. 135 §2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego.
Ustawodawca precyzyjnie wskazał przesłanki jakie warunkują wysokość obowiązku alimentacyjnego, to jest usprawiedliwione potrzeby uprawnionego oraz zarobkowe i majątkowe możliwości zobowiązanego. W wyroku z dnia 10 października 1969 roku, sygn. akt III CRN 350/69 Sąd Najwyższy orzekł „usprawiedliwione potrzeby dziecka powinny być oceniane nie tylko na podstawie wieku, lecz również miejsca pobytu dziecka, jego środowiska, możliwości zarobkowych zobowiązanych do jego utrzymania i całego szeregu okoliczności każdego konkretnego wypadku. W szczególności pojęcia usprawiedliwionych potrzeb nie można odrywać od pojęcia zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Pojęcia te w praktyce pozostają we wzajemnej zależności i obie przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, zwłaszcza przy ustaleniu przez Sąd wysokości alimentów”.

0

KONTAKTY Z MAŁOLETNIM DZIECKIEM – ADWOKAT RADZI

Kontakty rodzica z małoletnim dzieckiem są nieodłącznym elementem wykonywania władzy rodzicielskiej. Zgodnie z treścią art. 113 § 2 k.r.o. kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z małoletnim, tj. odwiedziny, spotkania, zabieranie dzieci poza miejsce jego stałego pobytu oraz bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej. Art. 1131 k.p.c. stanowi, iż jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z ich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenie; w braku porozumienie rozstrzyga sąd opiekuńczy. Niejednokrotenie w praktyce mamy do czynienia z sytuacjami, kiedy rodzice dziecka nie mogą wypracować kompromisu w tym zakresie i konieczne jest uregulowanie tej sytuacji przez Sąd. W orzeczeniu Sąd Apelacyjny w Krakowie w sprawie o sygnaturze I ACz 2389/14 stwierdził, iż „dobro małoletniego wymaga zapewnienia mu jak najlepszych kontaktów z tym z rodziców, z którym nie przebywa na co dzień. Jest to szczególnie ważne w początkowych latach życia dziecka, kiedy nie rozumieją konfliktu rodziców, a zmniejszenie częstotliwości spotkań z nim mogą odczuwać szczególnie dotkliwie.” Zgodnie z treścią orzeczenia z dnia 9 czerwca 1976 roku, w sprawie o sygn. akt III CZP 46/75, Sąd Najwyższy stwierdził, iż „przyjęta w prawie rodzinnym zasada dobra dziecka oznacza, że jego interes rozstrzyga przede wszystkim o tym, jak rodzice i opiekunowie powinni wykonywać swe obowiązki względem dzieci i rodziny, oraz w jakim kierunku powinny iść rozstrzygnięcia sądu w sprawach rodzinnych. Mając na uwadze powyższe ustawodawca gwarantuje rodziom utrzymywanie kontaktów z małoletnim dzieckiem, a w przypadku niemożliwości osiągnięcia konsensusu rodzic może wystąpić do Sądu o ich ustalenie.

0

Brak zgody małżonka na rozwód, ADWOKAT RADZI

Na przestrzeni ostatnich lat dostrzegamy zdecydowany wzrost rozwodów. Pęd życia codziennego, świadomość możliwości zakończenia pewnego etapu życia i szansa na nowe, inne niż dotychczasowe skłania ludzi do decyzji złożenia pozwu o rozwód. Niejednokrotnie w rzeczywistości spotykamy się z sytuacjami, w których małżonek kategorycznie odmawia wyrażenia zgody na rozwiązanie związku małżeńskiego i tym samym mogłoby się wydawać, że zmuszeni jesteśmy to trwania w związku małżeńskim, w którym nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia. Nic bardziej mylnego.
W ostatnim czasie z takim właśnie problem zgłosiła się do mnie osoba, której współmałżonek od wielu lat wmawiał, że nie ma najmniejszych szans na uzyskanie rozwodu, bowiem nie wyraża on na to zgody, pomimo, iż osoby te nawet nie zamieszkiwały razem od wielu lat. Zmanipulowana kobieta nawet nie próbowała złożyć pozwu o rozwód przekonana była bowiem o niemożliwości uzyskania rozwodu. Kompleksowa porada jakiej udzieliłam zmotywowała kobietę do działania, która dziś już jest szczęśliwą rozwódką. Największą satysfakcją dla prawnika jest zadowolenie klienta, w którym dostrzega się radość z życia.
Przepisy art. 56 k.r.o. regulują kwestię przesłanek rozwiązania małżeństwa przez rozwód. Rozwód jest dopuszczalny jedynie w warunkach spełnienia przesłanki pozytywnej – zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego – oraz niezaistnienia żadnej z trzech przesłanek negatywnych. Rozwód jest bowiem niedopuszczalny nawet w razie spełnienia przesłanki pozytywnej, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków, jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego albo też jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia.
Jak zostało wskazane w wyroku Sądy Najwyższego z dnia 22 października 1999r. sygn. akt III CKN 386/98 Wspólne pożycie w rozumieniu art. 23 k.r.o. polega na duchowej, fizycznej oraz gospodarczej więzi małżonków, stanowiącej cel małżeństwa i umożliwiającej realizację jego podstawowych zadań. Rozkład pożycia jest zupełny dopiero wtedy, gdy uległy zerwaniu wszystkie wyżej wymienione więzi łączące małżonków. Rozkład, o którym mowa, jest przy tym procesem rozciągniętym w czasie, a nie zdarzeniem jednorazowym.
W takiej sytuacji to Sąd będzie musiał zbadać, czy pomiędzy małżonkami nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia, a ponadto czy nie zaistniała żadna z przesłanek negatywnych do orzeczenia rozwodu. W przypadku spełnienia wszystkich kodeksowych przesłanek, które warunkują rozwiązanie związku małżeńskiego brak zgody małżonka nie może być podstawą do oddalenia powództwa. </ul>

0

EKSMISJA MAŁŻONKA Z MIESZKANIA PO ROZWODZIE, NIEPROSZONY GOŚĆ, – ADWOKAT RADZI

W praktyce często spotykam się z osobami które się rozwodzą i przed którymi piętrzą się takie pytania jak „ Kto się wyprowadzi ze wspólnego mieszkania po rozwodzie?” „ Co zrobić gdy eks-małżonek nie będzie chciał się wyprowadzić ze wspólnego mieszkania, a życie po rozwodzie pod jednym dachem jest niewyobrażalne”. Mogłoby się wydawać, że nie jest możliwe nakazanie eksmisji drugiego małżonka ze wspólnego mieszkania już w wyroku rozwodowym. Ustawodawca przewidział jednak taką możliwość w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.
Właśnie w takiej sprawie w ostatnich dniach zgłosiła się do mnie klientka. Była przekonana, że po rozwodzie będzie zmuszona wnosić kolejne, osobne powództwo o eksmisję małżonka z ich wspólnego mieszkania. Przerażała ją myśl, że po orzeczeniu rozwodu będzie musiała czekać kolejne miesiące na przymusową wyprowadzkę swojego ex-małżonka z domu. Na szczęście, w jej sytuacji życiowej istniała szansa szybszego rozwiązania tej kwestii. W toku sprawy o rozwód sąd może orzekać nie tylko o samym rozwiązaniu małżeństwa, czy sprawach małoletnich dzieci. Istnieje również możliwość orzeczenia o eksmisji małżonka, chociaż nie jest to obligatoryjny element wyroku. Procedura, która w tym przypadku stwarza możliwość eksmisji byłego małżonka określona jest w art. 58 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Stosowana jest w wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie – to właśnie wtedy sąd może nakazać w wyroku rozwodowym jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka.
W orzecznictwie i doktrynie podkreśla się jednak wyjątkowy charakter tego przepisu, albowiem jego zastosowanie ogranicza się do przypadków wyjątkowego, szczególnie rażącego zachowania współmałżonka, które mogą przejawiać się m.in. nadużywaniem alkoholu czy wszczynaniem awantur.
W przypadku zaistnienia takich okoliczności warto już na etapie rozwodu rozważyć powołanie się na ten przepis, aby usprawnić i przyspieszyć eksmisję drugiego małżonka.

0

ALIMENTY PO ROZWODZIE OD MAŁŻONKA, ISTOTNE POGORSZENIE SYTUACJI MATERIALNEJ PO ROZWODZIE, KIEDY MOŻNA ŻĄDAĆ ALIMENTÓW OD WINNEGO MAŁŻONKA -ADWOKAT RADZI

Świat się zmienia i ludzie się zmieniają. Mamy inne potrzeby, pragnienia i priorytety. Zupełnie inaczej patrzymy na życie niż nasze prababki, babki czy matki. Kobiety coraz częściej szukają dla siebie innych ról niż stereotypowe bycie tzw. „ kurą domową” i nic w tym złego. Często jednak jeszcze spotkamy się z modelem kiedy to mężczyzna zarabia pieniądze, pnie się po szczeblach kariery, a kobieta pozostaje w domu, opiekuje się dziećmi, sprząta i gotuje. Co zrobić kiedy po wielu latach okazuje się, że ten idealny mąż, który co prawda był gościem w domu, ale zapewniał jej byt w rzeczywistości jest inną osobą, a rzekome nadliczbowe godziny w pracy to w praktyce spotkania z koleżanką z pracy? Wiele kobiet, które czują się oszukane staje wtedy przed poważnym dylematem i podjęciem decyzji o rozwodzie.
Przepisy art. 60§2 k.r.o. statuują obowiązek alimentacyjny jaki ciąży na małżonku, który został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia między małżonkami w stosunku do małżonka niewinnego. Przesłanką zobowiązania przez Sąd małżonka wyłącznie winnego do przyczyniania się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego jest istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego w skutek orzeczenia rozwodu. Niejednokrotnie w rzeczywistości maja miejsce sytuacje kiedy to w wyniku orzeczenia rozwodu małżonek niewinny pozostaje w znacznie gorszym położeniu finansowym niż znajdował się dotychczas. W związku z tym ustawodawca wprowadził do porządku prawnego regulację, która ma na celu ochronę małżonka niewinnego.
Kluczowe znaczenie w tym zakresie odgrywa uchwała Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 1955 r., I CO 27/55, NP 1956, nr 3, s. 129, w której wskazano, „że pewne skutki prawne zawarcia małżeństwa gasną automatycznie wskutek rozwodu, pewne natomiast trwają bez względu na rozwód, a źródłem prawa rozwiedzionego małżonka do środków utrzymania nie jest rozwód, lecz zawarcie małżeństwa”. Były małżonek ma „względem drugiego roszczenie alimentacyjne nie dlatego, że orzeczony został rozwód, lecz dlatego, że strony były małżonkami, a prawo to istnieje wówczas nie z powodu rozwodu, lecz pomimo rozwodu”. Pomimo że po rozwodzie nie ma już pomiędzy stronami stosunku rodzinnego, to jednak niektóre skutki prawne zawarcia małżeństwa trwają nadal, art. 60 k.r.o. nie kreuje żadnego nowego prawa podmiotowego, lecz ogranicza prawo już istniejące.
Dla stwierdzenia spełnienia przesłanka istotnego pogorszenia sytuacji materialnej należy dokonać porównania aktualnej sytuacji majątkowej małżonka niewinnego z położeniem jakie by istniało gdyby rozwód nie został orzeczony i gdyby małżonkowie kontynuowali pożycie. Taki pogląd znalazł również uznanie w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 1998 roku w sprawie o sygn.. akt III CKN 186/98.

0

POZBYĆ SIĘ NAZWISKA BYŁEGO MĘŻA/ŻONY, POWRÓT DO POPRZEDNIEGO NAZWISKA PO ROZWODZIE – ADWOKAT RADZI

Rozwód w większości przypadków wywraca nasze życie do góry nogami. Chcemy zacząć nasze życie od nowa, jak tabula rasa. W momencie zawierania związku małżeńskiego, każdy z małżonków może złożyć oświadczenie o zmianie swojego dotychczasowego nazwiska na nazwisko małżonka. Regulacja ta zakłada równouprawnienie kobiet i mężczyzn, co oznacza, że zarówno żona może zmienić swoje nazwisko na nazwisko męża, jak i mąż może zmienić swoje nazwisko na nazwisko żony. W naszym kraju najczęściej spotykamy się z sytuacją, kiedy to kobieta zmienia swoje nazwisko na nazwisko mężczyzny, choć dostrzegamy popularyzację nazwisk kobiet składających się z dwóch członów, będących połączeniem swojego dotychczasowego nazwiska i nazwiska męża. Co zrobić gdy po rozwodzie chcemy się go pozbyć, by nie przypominało o poprzednim życiu?
Ustawodawca uregulował ten problem w art. 59 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Małżonek rozwiedziony, który w skutek zawarcia małżeństwa zmienił swoje dotychczasowe nazwisko może w ciągu trzech miesięcy od chwili uprawomocnienia się orzeczenia rozwodu przez oświadczenie złożone przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego lub konsulem powrócić do nazwiska, które nosił przed zawarciem małżeństwa. Podkreślić należy, iż oświadczenie takie musi być złożone osobiście przed Kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego. W praktyce oznacza to, że w wyroku rozwodowym nie może zostać orzeczony powrót do nazwiska, a należy poczekać, aż taki wyrok się uprawomocni a następnie udać się do Urzędu Stanu Cywilnego.
W praktyce niejednokrotnie spotykałam się z sytuacjami, kiedy to mąż na sali sądowej chciał żonie „odebrać nazwisko jakie jej dał przy zawieraniu małżeństwa” . Na nieszczęście takich mężów, Sąd orzekający rozwód nie jest kompetentny do rozstrzygania takiej kwestii, a co więcej kodeks rodzinny i opiekuńczy w ogóle nie przewiduje takiego uprawnienia w jakimkolwiek trybie.

0